Są dni, kiedy budzisz się i nie masz ochoty wstać z łóżka. Zamykasz oczy i nie widzisz sensu życia. Ból, który Cię dotyka i natłok myśli wywołują u Ciebie płacz, smutek i lęk przed codziennością. Myślisz sobie już dłużej nie dam rady tak żyć. Pojawiają się myśli samobójcze, chęć ucieczki na drugi koniec świata, tam, gdzie nikt Cię nie znajdzie. Niestety to tylko zmiana miejsca, cała niechęć do życia, depresja, napady paniki, poczucie swojej beznadziejności zabierasz ze sobą, przed tym nie uciekniesz. Czas więc zadać sobie pytanie: „Czy to nie jest moment, aby poprosić o pomoc?” Początkowo udajesz się do najbliższej Ci osoby, lecz ona odbiera Twoje problemy inaczej, niż tego oczekiwałeś. Używa słów „przesadzasz, inni mają gorzej, czas leczy rany”. Odchodzisz z jeszcze większym bólem serca. Zostajesz sam z lękiem przed kolejnym dniem.
Lecz wcale nie musi to tak wyglądać, to jest czas kiedy należy poprosić o pomoc specjalistę – PSYCHOLOGA!!!! Tak naprawdę to czasami Twoja ostatnia deska ratunku.
Umawiasz się na pierwszą konsultację, przedstawiasz problemy, z którymi borykasz się każdego dnia i nagle pojawia się to przysłowiowe „światełko w tunelu”. Stajesz się dla kogoś ważna, nikt Cię nie ocenia, lecz stara się Cię zrozumieć. Przedstawia plan działania, być może jest to TSR – terapia skoncentrowana na rozwiązaniach, być może masz traumy z dzieciństwa, które nie pozwalają Ci iść do przodu i należy to przepracować. Czasami dotyka Cię depresja i towarzyszą ataki paniki.
Zacznij walczyć o Siebie, zacznij TERAPIĘ z PSYCHOLOGIEM!!!!!
Kiedyś ktoś polecił mi wspaniałą książkę Ewy Woydyłło „ZAKRĘTY ŻYCIA”, która mówi o tym, że najważniejsza jest droga do nas samych. Wiara w to, że możemy odkryć w sobie zdolności, aby świadomie i z powodzeniem kierować swoim życiem. Zdaniem autorki książki złe dzieciństwo nie oznacza, że wszystko stracone. Lęki i traumy można oswoić. Poczucie własnej wartości daje nam prawo być takim, jakim jesteśmy. Wiara w siebie pomaga pokonać każdą trudność. Ewa Woydyłło zachęca nas w swojej książce, abyśmy zaczęli dbać o siebie i otaczać się życzliwymi ludźmi, cieszyć się tym co mamy, zamiast martwić się tym, czego nie mamy. Jej zdaniem depresja to nie fanaberia, lecz ciężka choroba. Autorka książki pisze o tym, aby upewnić się czy rozpadający się związek to kryzys bez wyjścia czy do rozwiązania……?
Ja pierwszy krok mam za sobą, zaczęłam terapię z PSYCHOLOGIEM. Czas na Ciebie, POZWÓL SOBIE POMÓC.
Do zobaczenia. A.W